Krokusy ozdobą każdego ogrodu

Koniec zimy to czas wzmożonych prac w ogrodzie. Przecież lada chwila zrobi się cieplej i przyroda obudzi się do życia. Dobrze zatem usunąć z gleby nagromadzone w niej kamienie (swoją drogą skąd one w ogóle się wzięły, skoro w najmroźniejszej porze roku nikt nie zapuszczał się na działkę?!). Trzeba także wyrzucić wszelkie obumarłe części roślin, z których nie będzie już żadnego pożytku. Wiosna lubi zaskakiwać, a jej pierwszymi zwiastunami są krokusy. Jeśli nie posiadamy tych pięknych kwiatów, znakomitym pomysłem są cebulki krokusów dostępne w atrakcyjnych cenach w sklepach z tego rodzaju artykułami.

Symbol Doliny Chochołowskiej

Rodzimy łańcuch Karpat cieszy się ogromnych zainteresowaniem turystów przez okrągłe 12 miesięcy. Gdy tylko biały puch spadnie na Podhalu, niemal od razu w ten zakątek Polski zjeżdżają amatorzy narciarstwa czy snowboardingu. Latem natomiast tłumy oblegają tatrzańskie szlaki, a co odważniejsi zdobywają wymagające skaliste szczyty. Jednak zazwyczaj przez cały kwiecień, kiedy śnieg zaczyna ustępować, a temperatura waha się w ciągu dnia w przedziale od kilku do kilkunastu stopni powyżej zera, turyści udają się w rejony Doliny Chochołowskiej. Wtedy to można tam obserwować kiełkujące cebulki krokusów, tworzące zachwycający widok. Fioletowy dywan kreuje bajkową scenerię, kontrastując z surowym tłem naszych gór. Oczywiście cały teren znajduje się pod ścisłą ochroną, wskutek czego człowiekowi nie wolno zakłócać magicznego okresu kwitnienia.

W parku i przed domem

Cebulki krokusów od wielu lat są niezwykle popularne wśród ogrodników zarówno profesjonalnych, jak i amatorów. Ci pierwsi często wykorzystują je w miejskich parkach, gdzie sadzone w wymyślnych konfiguracjach z innymi odmianami kwiatów, robią niesamowite wrażenie na przechodniach. Natomiast posiadacze przydomowych ogrodów adaptują cebulki krokusów do upiększenia swoich zbiorów. To właśnie tam są symbolem rodzącej się do życia przyrody i sygnałem dla pozostałych przedstawicieli flory, że najwyższa pora wybudzić się z zimowego marazmu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *